Choć temat jego pracy brzmi bardzo akademicko - „Próba izolacji i doboru warunków środowiskowych hodowli drobnoustrojów pigmentotwórczych, analiza metodą chromatografii cienkowarstwowej, określenie morfologii i identyfikacja MALDI-TOF-MS” - cała historia zaczęła się od zwykłej ciekawości. A dokładniej: od… wyrośniętych kultur bakterii w przeterminowanym serku wiejskim.
Tomek postanowił wykorzystać zarówno swoją pasję do chemii i biologii, jak i wiedzę zdobytą podczas zajęć szkolnych. Efektem była profesjonalna praca badawcza dotycząca mikroorganizmów i metod ich analizy. Projekt został zaprezentowany podczas Pomorskiego Forum Nauczycieli Chemii, gdzie młody naukowiec rywalizował z uczestnikami z różnych szkół i środowisk akademickich. Ostatecznie zdobył srebro za najlepszą pracę badawczą.
Sukces nie przyszedł jednak sam. Tomkowi podczas wyjazdu i prezentacji towarzyszyła Aleksandra Kierbedź z tej samej klasy, pełniąca rolę naukowego wsparcia. Ważną rolę odegrali również nauczyciele, którzy pomagali uczniom rozwijać zainteresowania i przygotować projekt do konkursu.
To przykład na to, że szkolne pasje mogą prowadzić naprawdę daleko - nawet na uniwersyteckie forum naukowe. A przy okazji pokazuje, że nauka nie musi zaczynać się w laboratorium. Czasem wystarczy odrobina ciekawości i… zapomniany serek w lodówce.
Dawid Łopot/red




Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrodaflesz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz