Naprzeciw siebie stanęli sąsiedzi z czwartoligowej tabeli - Tęcza Biskupiec i Sokół Ostróda. Zainteresowanie spotkaniem było ogromne. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wszystkie bilety zostały wyprzedane, a stadion wypełnił się kibicami, którzy przez całe spotkanie prowadzili fantastyczny doping. Przed rozpoczęciem meczu odegrano także hymn państwowy, co dodatkowo podkreśliło wyjątkowy charakter finału.
Trener Sokoła Ostróda Rafał Więckowski od pierwszej minuty postawił na następujących zawodników: Piotr Sikora, Mateusz Musiński, Michał Czerwonka, Michał Kiełtyka, Hubert Szramka, Kacper Nowicki, Patryk Wasiak, Patryk Wieliczko, Jakub Wenger, Kotaro Imaiida oraz Filip Ruciński.
Od pierwszych minut było widać, że stawka spotkania mocno sparaliżowała oba zespoły. Początek meczu upłynął pod znakiem ostrożnej gry, badania sił i unikania ryzyka. Sytuacji bramkowych było bardzo niewiele.
Najgroźniejszą okazję w pierwszej części gry stworzyli ostródzianie. W 27. minucie świetnym strzałem z około 20 metrów popisał się Patryk Wieliczko. Piłka skozłowała tuż przed bramkarzem Tęczy, jednak golkiper gości zdołał skutecznie interweniować.
Goście odpowiedzieli w 41. minucie. Groźny strzał oddał Piotr Karłowicz, ale pewnie między słupkami zachował się Piotr Sikora. Jak się później okazało, były to dwie najgroźniejsze sytuacje pierwszej połowy. Przez większość czasu oba zespoły bardziej myślały o tym, by nie stracić gola, niż o odważnym atakowaniu.
Początek drugiej połowy nie zmienił znacząco obrazu gry, choć coraz groźniej zaczęli wyglądać zawodnicy z Biskupca. W 56. minucie żółtą kartką ukarany został Michał Kiełtyka. Chwilę później obie drużyny próbowały szukać swoich szans, jednak brakowało skuteczności i precyzji przy wykończeniu akcji.
W 63. minucie trener Rafał Więckowski zdecydował się na pierwszą zmianę - Huberta Szramkę zastąpił Jakub Kapuściński. Pięć minut później żółtą kartkę zobaczył Filip Ruciński.
W 75. minucie boisko opuścił jeden z najaktywniejszych zawodników Tęczy - Piotr Karłowicz. W jego miejsce wszedł Przemysław Rybkiewicz.
Dwie minuty później najlepszą okazję meczu miał Kacper Nowicki. Napastnik Sokoła znalazł się sam na sam z bramkarzem Tęczy, jednak Lawrenc wygrał ten pojedynek i uratował swój zespół przed utratą gola.
Po 90 minutach na tablicy wyników nadal widniał bezbramkowy remis i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.
Już na jej początku emocji nie brakowało. W 92. minucie tylko cud uratował Sokół przed stratą bramki po świetnej akcji zawodników Tęczy. Chwilę później dobrą okazję miał Kotaro Imaiida, ale jego strzał poszybował wysoko nad poprzeczką. W 94. minucie żółtą kartkę obejrzał Mateusz Musiński. Trenerzy dokonywali kolejnych zmian, jednak niewiele to zmieniło w wyniku.
Dogrywka przyniosła zdecydowanie więcej sytuacji niż regulaminowy czas gry. Oba zespoły odważniej ruszyły do ataku, nie brakowało strzałów i groźnych momentów pod obiema bramkami. Wciąż jednak zawodziła skuteczność, a czasem brakowało zwykłego piłkarskiego szczęścia.
W 119. minucie meczu bohaterem mógł zostać Kotaro Imaiida. Japończyk miał znakomitą okazję, jednak po raz kolejny świetnie interweniował Lawrenc.
Sokół Ostróda wygrał finał po rzutach karnych i sięgnął po raz piąty w swojej historii po Wojewódzki Puchar Polski, zapewniając sobie jednocześnie 50 tysięcy złotych nagrody oraz awans do centralnych rozgrywek Pucharu Polski.
MVP spotkania został bramkarz Piotr Sikora.








Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrodaflesz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz