Mecz miał duże znaczenie przede wszystkim dla gości ze stolicy województwa. Przed pierwszym gwizdkiem gospodarze zajmowali 4. miejsce w tabeli i choć prezentowali dobrą formę, ich szanse na awans były już jedynie matematyczne. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja Stomilu, który wciąż pozostaje w grze o awans do III ligi.
Trener trójkolorowych Marek Śnieżawski zdecydował się postawić na następujących zawodników w dzisiejszym meczu: Licznerski, Musiński (C), Czerwonka, Kiełtyka, Nowicki, Krajewski, Wasiak, Szymański, Wenger, Imaiida oraz Ruciński.
Początek meczu był prawdziwym wstrząsem i trzęsieniem ziemi dla Sokoła. Już w 6. minucie goście z Olsztyna objęli prowadzenie. Po skutecznej akcji, bramkarza ostródzian Jana Licznerskiego pokonał Szymon Masiak. Minęły zaledwie trzy minuty i było już 0:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Przemysław Klugier, a sytuacja gospodarzy zrobiła się bardzo trudna.
W tym momencie można było mieć duże obawy co do liczby bramek, jakie mogą zdobyć olsztynianie. Sokół jednak bardzo szybko odpowiedział. Kontaktowego gola zdobył będący ostatnio w znakomitej dyspozycji Kotaro Imaiida, który pokonał bramkarza gości Leszczyńskiego i przywrócił nadzieję miejscowym kibicom.
Po emocjonującym początku tempo spotkania nieco się uspokoiło. Obie drużyny walczyły ambitnie o każdy fragment boiska, próbując przechytrzyć przeciwnika, jednak do przerwy więcej bramek już nie padło. Stomil schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Druga połowa zapowiadała się niezwykle interesująco i długo utrzymywało się napięcie związane z ewentualnym wyrównaniem Sokoła. Niestety dla gospodarzy, w 69. minucie kolejny cios zadali goście. Mateusz Pajdak podwyższył wynik na 1:3 i znacznie przybliżył Stomil do zwycięstwa.
Gdy wydawało się, że emocje są już za nami, końcówka meczu ponownie rozgrzała stadion przy ul. 3 Maja. W 90. minucie swoją drugą bramkę w meczu zdobył Kotaro Imaiida, dając kibicom Sokoła jeszcze cień nadziei na doprowadzenie do remisu. Radość gospodarzy trwała jednak bardzo krótko. Chwilę później wszelkie złudzenia ostródzian rozwiał Kacper Sionkowski, ustalając wynik spotkania.
Bramki:
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrodaflesz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz