Dofinansowanie otrzymało siedem jednostek ratownictwa wodnego na Warmii i Mazurach. W czwartek 20 marca w urzędzie marszałkowskim w Olsztynie marszałek województwa przekazał uroczyście umowy dofinansowania reprezentantom wyłonionym do wsparcia podmiotów.
– Zdaję sobie sprawę, że te 540 tysięcy, choć to o 90 tysięcy więcej niż w ubiegłym roku, to niewystarczające środki na potrzeby wodniaków ratowników – mówi marszałek Marcin Kuchciński. – Widzimy, jakie są wyzwania w ratownictwie wodnym i staramy się na nie odpowiadać, choć finansowanie służb chroniących nas nad wodami nie należy do zadań samorządu województwa. Jednak czujemy się odpowiedzialni za bezpieczeństwo naszych mieszkańców i turystów, więc dokładamy z budżetu województwa do jego poprawy.
Mocno się pochylamy nad tym, żeby te kwoty były jak największe, a wsparcie jak najbardziej efektywne. Myślę, że kluczowe dla ratownictwa wodnego byłyby zmiany legislacyjne, aby funkcjonowało analogicznie, jak pogotowie górskie, które jest wpisane w ustawę i finansowane z pieniędzy rządowych. My zawsze, jako samorząd, możemy te pieniądze dołożyć tak jak teraz, lecz objęcie wodniaków rozwiązaniami ustawowymi z całą pewnością pozwoliłoby wzmocnić ich potencjał.
Przyznana pomoc ze środków samorządu województwa będzie wykorzystana na zakup m.in. sprzętu ratowniczego, szkolenia ratowników oraz organizację patroli na akwenach regionu.
– Dotacje, które otrzymujemy, to kropla w morzu naszych potrzeb – przyznaje wicekomandor Mazurskiej Służby Ratowniczej w Okartowie Marek Kwasowiec. – W większości przeznaczmy je na stałe opłaty, które musimy ponosić. Bez wsparcia samorządu województwa byłoby mam o wiele trudniej. Żeby się utrzymać, potrzebujemy rocznie około 400 tysięcy, a z dotacji dostajemy około 130 tysięcy. Resztę pieniędzy musimy wypracować sami, na przykład budując pomosty czy obsługując regaty.
– Cieszymy się z każdej kwoty, którą otrzymujemy – dodaje Marek Banaszkiewicz członek zarządu Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Giżycku. – Tym bardziej że, pan marszałek, choć nie musi, wspomaga nasze służby ratownicze na wodzie. Oczywiście, że zawsze mogłoby być więcej, ale otrzymana dotacja pomoże nam w jakiejś części pokryć nasze potrzeby.
Dotacje mogły otrzymać podmioty, które posiadają zgodę ministra spraw wewnętrznych na wykonywanie ratownictwa wodnego oraz są wpisane do rejestru jednostek współpracujących z Państwowym Ratownictwem Medycznym. Organizacje, które zdecydowały się złożyć wnioski, musiały wykazać wkład własny wynoszący co najmniej 10 procent wartości planowanego zadania.
Od 2015 roku na wsparcie ratownictwa wodnego samorząd województwa przeznaczył łącznie 4,35 mln zł.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz