- Decyzja o skierowaniu dzieci, które miały kontakt z chorą zapadła po konsultacjach z lekarzami-konsultantami. Aby wykonać te testy dzieci są kierowane na jednodniowe pobyty w szpitalu. To jest standardowa procedura i nie oznacza ona wcale, że te dzieci są chore. Absolutnie nie! Te badania mają służyć wyłącznie dokładniejszemu zdiagnozowaniu ich - powiedziała PAP kierownik Oddziału Epidemiologii Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie Barbara Anna Plewik.
Dodała, że w sumie ze specjalistycznych testów IGRA skorzysta 184 dzieci, które systematycznie już są kierowane do szpitala. Badania potrwają do końca maja.
Wcześniej dzieci te miały wykonane badania RTG klatki piersiowej. U żadnego z nich nie wykryto na zdjęciach oznak gruźlicy. Na badania RTG skierowano także 18 osób dorosłych. Każda z tych osób była kierowana na badanie RTG po 8 tyg. od ostatniego kontaktu z chorą - taką procedurę wskazuje WHO.
Jak powiedziała PAP Plewik dotychczas wykonane badania u osób, które miały kontakt z chorą osobą wymagały zastosowania pogłębionej diagnostyki w specjalistycznych ośrodkach wobec dwojga dzieci. Trwają badania, które zweryfikują, czy zachorowały one na gruźlicę układu oddechowego - na tym etapie nie można mówić, że są one chore.
- Żadna z osób będących w naszym nadzorze nie jest prątkująca - podkreśliła Plewik.
W listopadzie ubiegłego roku wykryto gruźlicę u nauczycielki jednej ze szkół w Mrągowie. Służby sanitarne ustaliły listę ponad 200 osób, które miały kontakt z chorą osobą. Każda z tych osób została przez lekarzy rodzinnych skierowana na badania RTG klatki piersiowej.
- Nasi pracownicy uczestniczyli w zebraniach z rodzicami, tłumaczyli procedury dotyczące diagnostyki. Dzięki pomocy lekarzy rodzinnych z Mrągowa na tych zebraniach rozdawano skierowania na RTG, w szpitalu tak zorganizowano procedury, że każdego dnia prześwietlano po 25 osób. To było duże wyzwanie logistyczne ale ludzie podeszli do tego ze zrozumieniem i współpracowali z sanepidem - zapewniła PAP Plewik.
Udziału w badaniach odmówili rodzice dwojga dzieci.
Plewik zapewniła PAP, że lekarze rodzinni z Mrągowa, szpitale i służby sanitarne ściśle ze sobą współpracują.
- Sytuacja jest opanowana, nie ma żadnych powodów do obaw i niepokoju. Nie ma najmniejszego powodu, by stygmatyzować kogokolwiek, bo każdy z nas w życiu zetknął się lub zetknie z gruźlicą. Od wielu czynników zależy to, czy zachorujemy, czy nie - powiedziała specjalistka.
W lokalnych portalach informacyjnych w Mrągowie w ostatnim czasie pojawiają się fałszywe informacje dotyczące liczby chorych, czy prątkujących osób. Mimo, że tych w ogóle nie stwierdzono w fałszywych, anonimowych informacjach wskazywane są duże liczby chorych - zarówno dzieci jak i dorosłych.
- To są czyste wymysły i kompletna nieprawda - podkreśliła Plewik i zaapelowała o spokój i stosowanie się do zaleceń lekarzy.
Najczęstsze objawy gruźlicy to: kaszel utrzymujący się co najmniej 3 tygodnie bez poprawy, gorączka, nocne poty, osłabienie i łatwe męczenie się, brak apetytu, chudnięcie, krwioplucie, bóle klatki piersiowej i duszność.
Szczepionkę przeciw gruźlicy wynaleziono w 1921 r. W Polsce szczepienie dzieci przeciw tej chorobie jest obowiązkowe. (PAP)
jwo/ kj/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrodaflesz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz