Zbigniew Kaczmarek wstąpił w szeregi Armii Krajowej jako 21-latek, kierowany głębokim patriotyzmem i obowiązkiem wobec ojczyzny okupowanej przez wroga. Służył w 3 Wileńskiej Brygadzie AK pod dowództwem kpt. Gracjana Klaudiusza Fróga – postaci, która dekady później stała się patronem 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Jako „Dan” brał udział w licznych akcjach bojowych, w tym w operacji „Ostra Brama”.
Wspominając tamte czasy, Kapitan podkreślał dynamikę wzrostu polskiego podziemia:
– Od października 1943 roku, z małej grupki kilkudziesięciu ludzi, do lipca 1944 roku powstała brygada licząca ponad 1000 osób. Rzemiosła wojennego uczyliśmy się w praktyce, w walkach – opowiadał podczas jednego ze spotkań z młodymi żołnierzami.
W czerwcu 2024 roku, dzięki staraniom żołnierzy 4W-MBOT, decyzją Ministra Obrony Narodowej, Zbigniew Kaczmarek został mianowany na stopień kapitana. Był to moment szczególny zarówno dla weterana, jak i dla współczesnych żołnierzy, którzy widzieli w nim nie tylko bohatera, ale i mentora.
Przyjaźń łącząca kpt. Kaczmarka z brygadą była wyjątkowa. Weteran wspierał żołnierzy dobrym słowem w najtrudniejszych momentach ostatnich lat: podczas pandemii, kryzysu hybrydowego na granicy, wybuchu wojny na Ukrainie czy ubiegłorocznej powodzi na południu Polski. Dla żołnierzy 4 Warmińsko-Mazurskiej Brygady Obrony Terytorialnej kapitan Kaczmarek pozostanie symbolem niezłomności.
– Zawsze był wsparciem i dodawał nam otuchy. Powtarzał, abyśmy się nie poddawali i pamiętali, że Bóg, Honor i Ojczyzna to najwyższe wartości. Mówił do nas: „Jesteście żołnierzami Szczerbca, jednego z najdzielniejszych moich czasów”. Te słowa zostaną z nami na zawsze – mówi plut. Sabina Mazurek z zespołu prasowego 4W-MBOT.
Kapitan Kaczmarek postrzegał powstanie Wojsk Obrony Terytorialnej jako kontynuację misji, którą on i jego koledzy rozpoczęli w lasach Wileńszczyzny. Wierzył, że przyjmując „Szczerbca” za patrona, współcześni żołnierze biorą na siebie obowiązek gotowości do obrony Ojczyzny przed każdym zagrożeniem.






Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz