Taktyka, strzelectwo, ratownictwo pola walki – to tylko część zagadnień, których uczą się żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Kandydaci do awansu na stopień podoficerski muszą opanować je na jeszcze wyższym poziomie, pod wpływem stresu i niedoboru snu. To zamysł kursu podoficerskiego „Sonda", który jest pierwszym etapem dowódczej ścieżki w WOT. Wymagające szkolenie ukończyło 14 żołnierzy 4W-MBOT.
Nauczyli się tego, że najważniejsza komenda to „za mną", a nie „naprzód". Ten kurs pokazał im, że będą teraz odpowiadać nie tylko za siebie, ale i za podwładnych - powiedział o uczestnikach „Sondy" dowódca brygady płk Cezary Kiszkowiak.
W programie kursu są zajęcia teoretyczne oraz praktyczne, przede wszystkim na poligonie. Nie brak także zajęć z musztry i regulaminów wojskowych. Wszystkie te aktywności odbywają się pod wpływem zmęczenia, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla przyszłych dowódców. Jak podkreślają uczestnicy kursu, udział w nim to przede wszystkim walka z własnymi słabościami.
Przede wszystkim trzeba myśleć pozytywnie, nie o najgorszym, tylko o najlepszym. Większość z nas nabrała pewności siebie, uzmysłowiła sobie swoją wartość -powiedziała kpr. Paulina, prymus kursu.
Nowo mianowani podoficerowie obejmą stanowiska dowódcze, przede wszystkim jako dowódcy i zastępcy dowódcy sekcji – podstawowej komórki w szeregach WOT. Służbę tę kaprale będą pełnić w pięciu batalionach podległych 4W-MBOT, rozlokowanych w całym województwie oraz w kompaniach bezpośrednio podległych dowództwu brygady.
Zobaczcie poniżej fotorelację.
Zdjęcia: 4W-MBOT
[FOTORELACJA]12870[/FOTORELACJA]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz